Perspektywa Narratora
Julian nie rzucił słów na wiatr. Przyjechał do szpitala Setha po dzisiejszych zdjęciach, ale wcześniej upewnił się, że do Arthura wykonano wielokrotne połączenia. Wchodząc, zastaje Arthura nerwowo krążącego po poczekalni, z kciukami wciśniętymi w kieszenie i palcami bębniącymi o uda.
To pierwszy raz, kiedy Julian widzi Arthura tak zmartwionego; uśmiecha się smutno, podchodząc
















