Punkt widzenia Evangeline
Ostre promienie porannego słońca wpadają przez hotelowe okno, budząc mnie. Orientuję się, że zasnęłam nie wiadomo kiedy; jeden z moich kolczyków leży na podłodze, na wpół złamany, a drugi zwisa luźno z prawego ucha.
Ostatnia noc wydaje mi się najdłuższą w moim życiu. Płakałam do poduszki, póki nie zasnęłam, kompletnie zdruzgotana widokiem, który zastałam u Juliana. Lydia
















