Punkt widzenia Juliana
— Więc ten film to dopiero początek – to będzie seria z co najmniej trzema częściami!
— I...
W moim umyśle nagle zapada pustka i ostatecznie się poddaję. Decyduję się zawołać Rexa, mojego nadzorcę scenariusza, by kontynuował za mnie. Mam dość udawania, że wszystko jest w porządku. Idę w stronę biura, czując na plecach spojrzenia mojego zespołu; niektórzy szepczą coś po cichu
















