Perspektywa Genevieve/Evangeline
Gdy Juliana nie ma, kolacja nabiera innego charakteru. Dzieci siedzą przy stole, podekscytowane nadchodzącym piknikiem, rozmawiając między kęsami jedzenia, co zmusza mnie do uciszania ich kilka razy.
— Ostrożnie, Florence! Jedzenie ci utknie w gardle, jeśli tak dalej pójdzie! — ostrzegam żartobliwie.
Ona co jakiś czas odkłada sztućce, by porozmawiać z Sebastianem
















