Punkt widzenia Juliana
Zaproponowałem, że odwiozę Evangeline jej samochodem, gdy odmówiła choćby chwili odpoczynku. Przez całą drogę miała zamknięte oczy, trzymając dłoń lekko przyciśniętą do czoła. Czuję, że martwi się tym, iż ktoś inny zna jej tożsamość, ale w wyrazie jej twarzy jest coś głębszego. Wygląda na tak przybitą, że zaczynam podejrzewać, iż kryje się za tym coś więcej niż tylko strach.














