DEX.
- Możesz się odwrócić – mówi Weronika, a ja zbieram się w sobie, zanim na nią spojrzę. Chichocze, pociągając za końce koszuli. - Okropna, prawda?
Ma na sobie jedną z moich luźnych, czarnych koszul, która praktycznie ją połyka, sięgając do połowy uda. Chryste, czy ona zawsze była taka drobna?
- Aż tak źle? - Jej głos sprowadza mnie z powrotem do niej. Kręcę głową, wstając. - Co? Nie. Dobrz
















