## Biuro Dyrektora
Sherri ostrożnie uchyliła drzwi, z lekkim uśmieszkiem na twarzy. "No cześć, szefie. Zajęty jak zwykle?"
Dyrektor spojrzał na nią ze zdziwieniem, bo rzadko odwiedzała jego gabinet. Było jasne, że obecność Sherri oznacza coś ważnego.
Mówi się: "Nikt nie idzie do kościoła bez powodu."
Dyrektor nie tracił czasu i przeszedł od razu do sedna. "Dobra, daruj sobie ten sztuczny uśmiech.
















