Sienna patrzyła na Milę szeroko otwartymi oczami. Naprawdę nie spodziewała się, że Mila odrzuci jej ofertę pomocy. Mila zazwyczaj wydawała się taka niewinna. Sienna nigdy by nie pomyślała, że w tym ważnym momencie Mila okaże się na tyle sprytna, by wiedzieć, że należy trzymać inne kobiety z daleka od jej zdobyczy.
Nie ma prawdziwych przyjaciół, pomyślała.
Ale była Sienną Vane; nie podda się tak łatwo.
Sienna zaczęła wszystko analizować w głowie, jednocześnie udając, że pociesza Milę. Wkrótce rozpoczęły się zajęcia i przestały rozmawiać.
Przystojny, zamożny mężczyzna bezustannie pojawiał się w myślach Sienny. Pociągał ją nawet jego głos w słuchawce.
Nie miało dla niej znaczenia, że Mila nie pozwoliłaby jej się do niego zbliżyć. Sama doprowadzi do tego spotkania.
Mila i Sienna były zawsze razem, zarówno na zajęciach, jak i poza nimi. Mila bardzo dbała o Siennę i jej rodzinę. Sienna miała wspaniały, łagodny charakter, więc dobrze się dogadywały i zostały najlepszymi przyjaciółkami.
Najlepsze przyjaciółki nigdy nie powinny mieć przed sobą tajemnic. Ale Sienna szybko zauważyła, że każdego popołudnia po Milę podjeżdżał samochód, by odwieźć ją z powrotem w nocy. A mimo to Mila wciąż zachowywała się tak, jakby nie lubiła Cassiana!
Za każdym razem po Milę przyjeżdżał ten sam przystojny facet. Sienna była pewna, że Mila wcale nie nienawidzi Cassiana, a wręcz przeciwnie, lubi spędzać z nim czas.
Za każdym razem, gdy podjeżdżał samochód, Mila dla niepoznaki brała ze sobą torbę lekarską i machała Siennie na pożegnanie.
Następnego dnia Sienna pomachała Mili na pożegnanie, gdy ta po raz kolejny wyruszyła w odwiedziny do tego przystojnego mężczyzny. Odkąd Dante odebrał Milę po raz pierwszy, otoczony tłumem młodych kobiet, nauczył się, że należy zachować dyskrecję. Od tamtej pory po Milę przyjeżdżał autem dostawczym i nigdy z niego nie wysiadał, chyba że było to konieczne.
Sienna spoglądała za Milą ze słodkim uśmiechem.
Przyjeżdżając do willi Cassiana w centrum, Mila zawsze zaczynała od mierzenia mu pulsu.
Ostatnio Mila nauczyła się od starszego brata kilku umiejętności. Choć w tej chwili wciąż tylko udawała, wierzyła, że bardzo szybko naprawdę nabierze w tym zawodzie wprawy.
Mila poprosiła Cassiana, by wyciągnął dłoń, po czym jak zawsze odwróciła się, by otworzyć swoją torbę lekarską. Specjalnie poprosiła brata o zestaw lekarski do wizyt domowych, żeby oszukać Cassiana.
Zazwyczaj kładła torbę w samochodzie Dantego. Dante pomagał jej wnieść ją do willi i stawiać obok niej. Jednak tym razem po odwróceniu się nie znalazła nic.
Przez chwilę Mila była zdezorientowana. – Gdzie jest moja torba lekarska? – zapytała Dantego.
Z początku Mila pomyślała po prostu, że Dante zapomniał jej przynieść.
Dante zmarszczył brwi z zakłopotaniem, zastanawiając się, dlaczego Mila nie wzięła dziś swojej torby. Ale jej o to nie zapytał.
– Wrócę do samochodu i jeszcze raz poszukam. – Dante pomyślał, że może źle zapamiętał, w końcu Mila zazwyczaj przynosiła torbę. Poszedł więc do garażu, żeby to sprawdzić.
Wkrótce Dante wrócił i powiedział do Mili: – W samochodzie nie ma żadnej torby lekarskiej.
– Nie ma? – zapytała Mila, szeroko otwierając oczy. Pamiętała przecież, że zabrała ją do samochodu. Torba lekarska była najcenniejszą własnością jej brata. Zgubienie jej poważnie by go rozwścieczyło. Co gorsza, nie wiedziała, jak ma sobie poradzić w obecnej sytuacji.
Mila była niespokojna. – Jak mogłam ją zgubić? Pamiętam, że położyłam ją na tylnym siedzeniu. Sienna pomagała mi ją zanieść. Dante, czy na pewno dobrze sprawdziłeś?
Dante posłał jej dziwne spojrzenie. Był pewien, że w aucie nie ma torby, ale widząc zmartwienie Mili i minę swojego szefa, odpowiedział: – Pozwól mi poszukać jeszcze raz.
Cassian spojrzał na Milę z zamyślonym wyrazem twarzy. Oparł się o sofę z założonymi nogami. Kontur jego twarzy prezentował się znakomicie w delikatnym świetle; jego rzęsy były tak długie, że niemal zakrywały głęboko osadzone oczy.
Podczas gdy Mila utknęła bez torby, Sienna wróciła do ich pokoju w akademiku, radośnie bawiąc się telefonem. Siedziała na krześle, mając przed sobą torbę lekarską. Była to ta sama torba, której szukała Mila!
Inna współlokatorka wstała, by wyjść na kolację. Widząc torbę, natychmiast zapytała: – Dlaczego Mila nie zabrała dziś swojej torby, tak jak zawsze?
– Mila powiedziała, że nie będzie jej dziś potrzebować – Sienna obdarzyła współlokatorkę niewinnym uśmiechem. – Więc pomogłam jej zanieść ją z powrotem. Zabranie jej tam, dokąd szła, byłoby dla niej niewygodne.
– Wow, jesteś naprawdę dobrą przyjaciółką. – Pozostałe współlokatorki lubiły Siennę za jej czułość i często prawiły jej takie szczere komplementy.
Kiedy w pokoju nie było już nikogo, Sienna uśmiechnęła się, dumna z siebie, że zrealizowała swój przebiegły plan. Odprawiła Milę i gdy nikt nie patrzył, wyjęła torbę z samochodu.
Zbliżał się czas, by zadzwonić do Mili. Sienna zatelefonowała do niej z troską w głosie: – Mila, czy zapomniałaś zabrać swojej torby lekarskiej? Wciąż leży w pokoju.
Mila poczuła ulgę i odpowiedziała radośnie: – Szukam jej od wieków! Dziękuję ci, Sienna. Zaraz po nią wrócę.
– Mogę ci ją dowieźć – zaproponowała Sienna. – To bardzo blisko. Pamiętam, że niedaleko jest dobra kawiarnia, zdarzyło mi się kiedyś wypić tam kawę.
– Dziękuję ci bardzo. – Mila była poruszona gestem Sienny. – Postawię ci potem kawę.
Po odłożeniu słuchawki Mila odetchnęła z ulgą. Z jednej strony była wdzięczna, że nie musi stawiać czoła bratu, by wyjaśnić, że zgubiła jego torbę. Ale zaczęła się martwić wizytą Sienny, w obawie przed złym humorem Cassiana.
Cassian nie okazywał nikomu życzliwości. Czy Sienna będzie przez niego onieśmielona?
Sama Mila była dość beztroska, ale Sienna była bardzo wrażliwa i nieśmiała. Dlatego Mila zawsze się nią opiekowała.
Cassian Thorne dysponował wielkim majątkiem, ale miał wybuchowy temperament. Jak Sienna zareaguje na jego arogancję?
Mila martwiła się, że podjęła złą decyzję, pozwalając Siennie przyjechać, i powiedziała do Cassiana poważnym tonem: – Cassian, chcę cię o coś zapytać.
Rzadko widywało się Milę tak poważną. Przystojna twarz Cassiana wyrażała pewne zainteresowanie. Nie chciał niczego obiecywać, więc odpowiedział: – Powinnaś mi najpierw o wszystkim opowiedzieć.
– Moja najlepsza przyjaciółka przyjdzie tu później, żeby podrzucić mi moją torbę lekarską – powiedziała Mila dość surowo. – Czy mógłbyś być dla niej miły? Ona różni się ode mnie i może się ciebie bać.
Prosiła go, żeby był miły dla jej przyjaciółki. Czy Mila wiedziała, z kim rozmawia? Cassian pomyślał o słowach Mili i o przyjaciółce, z którą słyszał, jak rozmawia przez telefon. W willi było bardzo cicho, więc całkiem wyraźnie słyszał głosy ich obu.
Cassian spuścił wzrok i uświadomił sobie, że skądś zna ten głos. Był to głos najlepszej przyjaciółki Mili, którą już wcześniej widział. Cassian był obojętny na nieistotnych ludzi, ale miał dobrą pamięć. Ta dziewczyna była koleżanką z grupy Mili. Zapomniał jej imienia, ale zapamiętał pewne pożądanie w jej oczach, które wywarło na nim wrażenie.
















