Cassian miał już właśnie odsunąć ręce Mili i zepchnąć ją z siebie, gdy dziewczyna nagle z niego zeszła, posyłając mu osobliwy uśmiech.
Mila zadrwiła z niego: — Przepraszam. Zapomniałam, że masz z tymi sprawami pewne problemy. — Rzuciła okiem na jego krocze.
— Nawet jeśli jesteś bogaty, flirtowanie z tobą to i tak strata czasu. — Narzucając z powrotem płaszcz, Mila odsunęła się na drugi koniec sied
















