– Gdzie on jest? – Mila weszła do pokoju Cassiana ze swoją torbą. Ale nikogo tam nie było. Odwróciła się do Dantego i zacisnęła usta. – Kazał mi tu pędzić. Myślałam, że może ma jakiegoś „gościa”, który wymaga szybkiego rozwiązania jego problemu. Gdzie on teraz jest?
Dante odpowiedział z dziwnym wyrazem twarzy: – Szef jest w salonie. Powinnaś tam pójść.
– Co on znów knuje? – mruknęła Mila i ruszyła
















