Na wysypisku panował potworny smród i było dość zimno. Mila kichnęła, gdy tylko tam weszła. Rozcierając nos i zmarznięte ramiona, podeszła do pierwszej sterty śmieci, jaką dostrzegła.
Spoglądała na górę śmieci przed sobą. Światło było słabe i znalezienie czegokolwiek wydawało się niewykonalnym zadaniem. Jednak na myśl o podarku, który przechowywała od tak dawna, zmusiła się do podjęcia próby.
Po p
















