W końcu Mila usłuchała polecenia Cassiana i wybrała sukienkę, by przebrać się w sypialni.
– No i jak, założyłaś już? – Cassian czekał przez chwilę, ale nie widział, żeby Mila wychodziła. Jego cierpliwość się wyczerpywała.
Mila odpowiedziała powoli, nieśmiałym głosem: – Nie wyjdę, dopóki nie obiecujesz, że nie będziesz się ze mnie śmiał.
Dante wybuchnął śmiechem.
Mila zdenerwowała się i krzyknęła:
















