Przypadkowe lekarstwo miliardera

Przypadkowe lekarstwo miliardera

Autor: Aeliana Thorne

Rozdział 3 - Jej brat bliźniak
Autor: Aeliana Thorne
14 lip 2026
– Szefie, co się stało? – zapytał Dante, otwierając drzwi. Stanął w progu, przyglądając się uważnie Mili. – Kto ci pozwolił tu wchodzić? Spierdalaj! – wrzasnął wściekle Cassian. Nie dbał o to, że krzyczy na jednego ze swoich najlepszych pracowników. Dante natychmiast zamknął drzwi. Szef był wściekły. Jaka szkoda, że dopadła go impotencja! Ale wyglądało na to, że szef nie ma na sobie spodni. O co tu chodziło? Niczym wściekły lew Cassian usiadł na kanapie i ciężko wydmuchiwał powietrze, z zaskoczeniem obserwując, jak opada jego erekcja. Wciąż nie mógł się pogodzić z tym, że podniecił się pod wpływem dotyku mężczyzny. Mila kucała obok niego. Spojrzała na pistolet, który Cassian rzucił obok siebie, przerażona jego gniewem. A jeśli ją zastrzeli? Trzęsąc się, powiedziała powoli: – Dobrze... proszę, spróbuj się uspokoić. Widzisz, masz erekcję! Twoja choroba jest uleczalna. Rozumiesz? Aby ratować własną skórę, Mila próbowała uspokoić Cassiana. – Co? – wydusił Cassian. Choć był zszokowany tym, co się stało, fakt, że mu stanął, był niezaprzeczalny. Przynajmniej to dowodziło, że jego penis wciąż działa. Słysząc słowa Mili, powoli zaczął się uspokajać. – To oznacza, że twoja impotencja ma podłoże psychiczne! Być może twoja erekcja potrzebuje po prostu konkretnego bodźca. Więc bez względu na to, czy dotykam cię ja, czy ktoś inny, wciąż możesz osiągnąć wzwód... Mila urwała, gdy Cassian wycelował w nią pistolet. Twarz Cassiana miała przerażający wyraz, gdy powiedział: – Myślisz, że straciłem rozum? – Ha, ha... nie, skądże. Tak czy inaczej, zostałeś wyleczony moją akupunkturą. Mogę już iść do domu? – odpowiedziała Mila. Była cała mokra ze strachu. – Jak mam zyskać pewność, że naprawdę jestem wyleczony? Co, jeśli następnym razem mi nie stanie? – zapytał Cassian chłodnym głosem. Przytłoczona bezsilnością Mila zacisnęła usta i mruknęła: – Czego chcesz? Nie powinna była łakomić się na te pieniądze. Teraz przyjdzie jej za to zginąć. Cassian zerknął na Milę. – Zostaniesz tutaj i będziesz mnie leczyć, dopóki całkowicie nie wyzdrowieję – powiedział powoli. Ten młody lekarz rzeczywiście miał delikatniejszą i ładniejszą twarz niż większość mężczyzn. Miał jasnoróżową cerę i czerwone usta. Widząc jego pełną smutku minę, Cassian poczuł nagłą ochotę, by uszczypnąć go w policzek. Cassian był zszokowany własnymi myślami. Jego penis, który dopiero co opadł, teraz znów zaczął twardnieć. Kurwa! Cassian nie mógł powstrzymać przekleństwa. Wrzasnął na Milę: – Wynoś się! Już! Mila tylko czekała na te słowa, by móc stąd uciec. Słysząc to, natychmiast wybiegła z pokoju. Kiedy Mila wyszła, Cassian sfrustrowany ukrył twarz w dłoniach. Cassianie, czy byłeś impotentem tak długo, że staje ci nawet przy facecie? Nie mając pojęcia o rozterkach Cassiana, Mila wybiegła z tego okropnego pokoju. Gdy tylko znalazła się na zewnątrz, Dante szybko ją złapał. Dante miał przystojną twarz. Kiedy się uśmiechał, wyglądał jeszcze bardziej uroczo. Jednak jego słowa rozczarowały Milę: – Wyleczyłeś mojego szefa? Uciekając przed groźbami Cassiana, Mila odetchnęła z ulgą. Patrząc na młodą twarz Dantego, nie mogła powstrzymać się od żartu: – A co zrobisz, jeśli go wyleczyłem? I co zrobisz, jeśli nie? Uśmiech Dantego poszerzył się jeszcze bardziej, a Mila dostrzegła jego dwa urocze kły. – Jeśli wyleczyłeś szefa, pieniądze są twoje. Jeśli nie, połamię ci nogi. Jaki szef, taki pracownik. Obaj mieli wybuchowy temperament. Mila szybko go uspokoiła: – Objawy twojego szefa zostały częściowo złagodzone. Zamierzam przepisać mu trochę lekarstw. Objawy Cassiana nie zostały tylko „częściowo złagodzone”. W rzeczywistości już mu stanął! Mila zachowała tę myśl dla siebie. – Jakich leków potrzebujesz? Każę komuś je przygotować – powiedział Dante. Nie zamierzał pozwolić Mili na ucieczkę. Plan Mili legł w gruzach. Myślała, że wymówka z „przygotowywaniem leków” pozwoli jej uciec. Westchnęła cicho w duchu. Po krótkim zastanowieniu, opierając się na swojej ograniczonej wiedzy o tradycyjnej medycynie chińskiej, przepisała kilka ziół, które ogólnie dobrze wpływały na zdrowie. Cassian był silnym, umięśnionym facetem. Te leki na pewno go nie zabiją. Myśląc o tym, Mila uśmiechnęła się chytrze i dopisała do listy wyjątkowo gorzkie zioło. Ludzie Cassiana działali niezwykle sprawnie. W mgnieniu oka jeden z nich przyniósł lekarstwa, o które prosiła Mila. Mila kucała w kuchni, parząc zioła. Nie miała pojęcia, jaka temperatura jest odpowiednia dla każdego z nich, więc po prostu wrzuciła wszystko razem do wrzątku. Dante obserwował ją przez chwilę. Uznawszy ją za tchórza, który nie sprawi żadnych kłopotów, odebrał telefon i wyszedł na zewnątrz. Słysząc, jak jego kroki cichną, Mila natychmiast rzuciła zioła i wymknęła się z kuchni na palcach. Ochroniarze byli na przednim dziedzińcu. Nikt na nią nie patrzył. Mila obeszła podwórko, podniosła leżące w pobliżu krzesło i przystawiła je do drzewa. Kiedy była małą dziewczynką, często wspinała się na drzewa. Z trudem, ale w końcu udało jej się wejść na drzewo i wdrapać na mur. Mur posiadłości Cassiana był tak wysoki, że Mila spadła po drugiej stronie. Rozmasowując obolałe plecy, powoli pokuśtykała do domu. Kiedy dotarła do domu, był już wieczór. Słońce powoli zachodziło, gdy Mila stanęła pod swoimi drzwiami. Na drewnianych skrzydłach wisiały dwie miedziane kołatki. Obok drzwi wisiał szyld z napisem: „Specjalista ds. Niepłodności, Ekspert od Męskiego Zdrowia, Wybawca Impotentów”. Styl napisu przypominał najtańsze, pospolite reklamy. Mila pchnęła drzwi i weszła do środka. W powietrzu unosił się przyjemny zapach ziół. Na podwórku rosły kwiaty i zioła, a obok stało kilka stojaków, na których suszyły się rośliny. Na wprost dziedzińca znajdował się główny gabinet, w którym Caleb przyjmował pacjentów. – Caleb! – krzyknęła Mila. Pragnęła jak najszybciej opowiedzieć bratu o tym, co wycierpiała. – Bądź ciszej – z pokoju dobiegł głos młodego mężczyzny. Po chwili wyszedł na zewnątrz. Gdyby zobaczył ich ktoś obcy, zapewne krzyknąłby ze zdziwienia. Caleb Vance i Mila Vance wyglądali dokładnie tak samo! Kiedy stali obok siebie, mało kto potrafił odróżnić Caleba od Mili. Jedyne różnice między nimi stanowiły wzrost oraz to, że Caleb miał mały pieprzyk pod okiem. Bardzo różnili się też charakterem – Caleb był zawsze opanowany i poważny, podczas gdy Mila była znacznie bardziej otwarta i emocjonalna. Caleb, ubrany w czystą lnianą koszulę i jasnobrązowe spodnie, wyglądał na miłego i łagodnego człowieka. Ten przystojny, młody facet trzymał jednak w dłoni stary kubek i zachowywał się niczym staruszek. Co za marnowanie tak przystojnej twarzy! Zapytał: – Mila, biłaś się z kimś? Lustrując Milę od stóp do głów, Caleb zaczął narzekać: – Poprosiłem cię o przysługę, żebyś popilnowała gabinetu, a ty uciekłaś! Co więcej, rozsypałaś i pomieszałaś wszystkie zioła, które suszyłem na podwórku. Dlaczego nigdy nie możesz zachowywać się grzecznie? Mila zamilkła. Najpierw została potraktowana w ten sposób przez tamtego obcego faceta w jego domu, a teraz jeszcze beształ ją rodzony brat bliźniak. To zdecydowanie nie był udany dzień! Przewracając oczami, Mila postanoviła nie mówić Calebowi, co się wydarzyło. Po prostu pokuśtykała do swojego pokoju, dąsając się na cały świat. Boże, obym już nigdy więcej nie musiała oglądać tego przeklętego faceta!

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 3 - Jej brat bliźniak – Przypadkowe lekarstwo miliardera | Czytaj powieści online na beletrystyka