Natchniona nieco większym optymizmem, Mila wzięła torbę i skierowała się do laboratorium. Kiedy jednak dotarła na miejsce, okazało się, że drzwi są zamknięte na klucz.
Mila przeklęła w duchu swój pech. Przeszła kawałek korytarzem i zadzwoniła do Reida.
— Reid, jesteś może na uczelni? — zapytała ze zmieszaniem.
Reid właśnie wracał samochodem do domu. Słysząc jej głos, od razu domyślił się, że potrz
















