Cassian uśmiechnął się uszczęśliwiony. Miał już coś powiedzieć, gdy Dante zapukał do drzwi i mu przerwał.
„Szefie, zaaranżowałem spotkanie z tą osobą”.
Cassian szybko zmienił wyraz twarzy i wstał. „Mam teraz coś do załatwienia. Do jutra”.
Choć stwarzanie okazji do przebywania z Milą było ważne, ważniejsze było usunięcie przeszkód stojących im na drodze – takich jak opór ze strony Arthura i Chloe.
















