Jednak Sienna nie wyszła razem z Milą. Zamiast tego podeszła do Cassiana i stanęła blisko niego. – Nie miej za złe Mili. Ona ma już taki temperament. Wszystko będzie dobrze, kiedy się uspokoi.
Sienna patrzyła na Cassiana, ale ten nic nie powiedział. Światło odbijało się od jego okularów, nadając jego twarzy przepiękny, złocisty blask. Ostro kontrastowało to z wyrazem jego twarzy, który pozostawał
















