Cassian trzymał Milę w ramionach i wniósł ją do sypialni. Pierwszą rzeczą, jaką zrobił, było wykąpanie jej; zapach alkoholu z jej ciała był intensywny.
Na myśl o tym, że ci wstrętni mężczyźni dotykali Mili, Cassian wpadł w furię. Miał ochotę zabić tych gnojków!
Po rozpięciu guzików ubrań Mili, Cassian dostrzegł jej gładką, jasną skórę. Przełknął głośno ślinę.
Skóra Mili lśniła w łagodnym świetle ł
















