„Ty... Mój brat mówi, że wszystko załatwił. Nie mogę ci pomóc...” – wykrztusiła drżąca Mila. Cassian obawiał się, że dziewczyna wygada jego sekret, więc złapał ją za rękę i wciągnął do samochodu.
„Co ty robisz?!” Lądując na brzuchu na tylnym siedzeniu, Mila zasłoniła głowę i wrzasnęła.
Cassian usiadł obok niej i złapał ją za kark. „Jesteś za głośno! Zamknij się!”
„Proszę, uspokój się. Nie zabijaj mnie!” Mila przestała się szarpać i spojrzała na Cassiana z twarzą zalaną łzami.
Choć byla bardzo podobna do swojego brata Caleba, jej lękliwa reakcja znacznie bardziej odpowiadała Cassianowi. Zdejmując dłoń z jej karku, powiedział z lekkim uśmiechem: „Nie martw się. Dopóki mnie nie wyleczysz, zachowam cię przy życiu”.
„Czy nie rozmawiałeś o tym z moim bratem? Czy wszystko nie zostało już załatwione? Nadal jesteś... impotentem?” Mila spojrzała na niego ze zdziwieniem. Jej słowa głęboko raniły Cassiana. Mina mężczyzny stała się ponura.
Po tym nieporozumieniu z Calebem, bratem Mili, Cassian błagał go o wybaczenie i zapłacił fortunę za diagnozę u słynnego lekarza. Jednak wynik nie różnił się od tego, co Cassian słyszał już wcześniej. Był zdrowy, a jego członek funkcjonował bez zarzutu. Jego impotencja miała podłoże psychiczne i mógł odzyskać sprawność w przyszłości bez żadnego leczenia.
Niemniej jednak w ostatnich dniach Cassian próbował współżyć z kobietami. Okazało się jednak, że wciąż nie może osiągnąć erekcji. Co gorsza, rodzina znowu do niego dzwoniła, przypominając, że jest zaręczony i wkrótce ma się ożenić. Pod presją bliskich Cassian denerwował się jeszcze bardziej.
Przypomniał sobie, że od czasu postrzału jego członek zareagował tylko raz – pod wpływem dotyku Mili. Dlatego znowu do niej przyszedł.
„Ty i twój brat mnie nie wyleczyliście. Jestem tu więc po waszą obsługę posprzedażową” – odpowiedział Cassian.
„Caleb! Powiedziałeś mi, że to załatwiłeś! Ty kłamco!” – pomyślała ze złością Mila.
Mila była bliska płaczu. Odwróciła się nerwowo w stronę Cassiana. „Ja... Tak naprawdę niewiele wiem o tradycyjnej medycynie chińskiej. Jeśli chcesz się wyleczyć, lepiej poproś o pomoc mojego brata”.
„Ostatnim razem sprawiłaś, że mi stanął. Ufam ci” – powiedział poważnie Cassian, podczas gdy his dłoń dotykała czegoś w kieszeni.
Przez materiał kieszeni Mila widziała zarys tego przedmiotu. Czy to był pistolet?
W samochodzie działała klimatyzacja, ale ona i tak była cała mokra od potu. „Ja... nie zawiodę cię. Czy możesz tylko schować ten pistolet?” – zapłakała Mila.
Cassian spojrzał na nią z rozbawieniem. Włożył rękę do kieszeni i wyjął książeczkę czekową. Zapisał na niej kwotę i podsunął Mili pod nos. „To zaliczka na poczet twojego leczenia. Jeśli mnie wyleczysz, dostaniesz resztę zapłaty”.
Wpatrując się v tę sumę, Mila poczuła chęć zdobycia tak ogromnych pieniędzy. Była jednak zdecydowana odmówić. Poważnie, co jej po pieniądzach, jeśli straci życie? Odpowiedziała: „Ale ja naprawdę nie mam pojęcia, jak cię wyleczyć”.
„Mila Vance, czy twój brat prowadzi swoją klinikę bez odpowiedniej licencji?” – zapytał Cassian ze spokojną twarzą, nie zdradzającą żadnych emocji. Mila poczuła jednak lęk. Mężczyzna kontynuował: „A pani, panno Vance. W ciągu ostatnich trzech lat oblała pani wiele przedmiotów. Myślę, że ukończenie studiów może być dla pani trudne”.
„Grozi mi pan?” – słowa Cassiana zirytowały Milę. Odwróciła się, by spojrzeć wyzywająco w jego przystojną twarz. Co za drań! Wcześniej była przerażona, ale teraz, w obliczu jego gróźb, poczuła głównie złość.
„Daję ci wybór”. Cassian uśmiechnął się lekko i rzucił czek. – „Wyleczysz mnie w miesiąc albo wylatujesz ze studiów, a klinika twojego brata zostanie zamknięta”.
„Mówisz to tak, jakbym miała jakikolwiek inny wybór...” Mila wzięła czek, wysiadła z samochodu i z trzaskiem zamknęła za sobą drzwi.
„Dlaczego zachowujesz się wobec mnie tak chłodno? Widziałam, jak bardzo potrafisz być emocjonalny i porywczy w innych sprawach” – fukała w duchu Mila na Cassiana. Gdy czarny Maybach odjechał i zniknął z pola widzenia, Mila wciąż stała wściekła przy drodze.
Sienna Vane podbiegła do Mili i natychmiast zauważyła her ponurą minę. Zapytała ze zdziwieniem: „Mila, kim był ten człowiek?”
„Ten człowiek? To...” Mila powstrzymała się przed wspomnieniem o impotencji i paskudnym charakterze Cassiana. Przypomniała sobie o umowie o poufności między nią a Cassianem. Jeśli komukolwiek zdradzi jego sekret, na pewno gorzko pożałuje.
„To nic takiego. Słabo go znam”.
„Znasz jego imię?” Wbrew swojej zwykłej nieśmiałości Sienna dopytywała natarczywie: „Wyglądaliście na bliskich sobie. I ostatnio zachowywałaś się tak dziwnie. Czy to wszystko przez niego? Czy... czy to twój chłopak?”
Jak to w ogóle możliwe? Pytanie Sienny przeraziło Milę. Jak mogłaby się zakochać w tym człowieku?
Przez resztę wieczoru Sienna nieustannie dopytywała i próbowała wyciągnąć więcej informacji o Cassianie. Mila była już wykończona tym przesłuchaniem. Poza tym zastanawiała się, jak u licha ma wyleczyć Cassiana. W końcu Mila uznała, że czas wracać, i obie udały się do akademika.
Następnego ranka Milę obudził telefon. Odebrała i usłyszała głos Dantego: „Mila, jestem na dole. Czas jechać”.
„Do diabła z tym!” – bąknęła Mila i z trudem zwlekła się z łóżka.
„Mila, wychodzisz?” Widząc, że Mila zakłada ubrania, Sienna usiadła na łóżku i zapytała: „Nie mamy dziś rano zajęć”.
„Muszę coś załatwić” – odpowiedziała Mila.
„Co takiego? Idziesz spotkać się z tym mężczyzną, którego widziałyśmy wczoraj?” Dziewczęta naprawdę mają genialną intuicję.
Mila się zdenerwowała. Nie umiała dobrze kłamać, ale nie mogła też powiedzieć Siennie prawdy. Odpowiedziała: „Nie. Wracam do domu. Cześć!”
Następnie chwyciła torebkę i wybiegła z pokoju.
Siedząc na łóżku, Sienna Vane miała złe przeczucia. „Mila ukrywa go przede mną, bo boi się, że ten bogaty facet mógłby się we mnie zakochać, prawda? I ciągle powtarza, że jestem jej najlepszą przyjaciółką. Ale dla niej własny interes jest najważniejszy”.
Sienna posmutniała. Spojrzała na drogie kosmetyki do pielęgnacji skóry Mili i zaczęła się dąsać. Wszystko dlatego, że sama nien miała bogatych rodziców ani utalentowanego brata. Musiała zacząć planować swoją przyszłość. Z tą myślą Sienna postanowiła za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę Cassiana.
Siedząc w samochodzie Dantego, Mila została ponownie zawieziona do domu Cassiana. Tym razem mogła dokładnie przyjrzeć się, jak wygląda ta posiadłość.
Prawdziwy miliarder nie wybudowałby swojej willi na jakimś odludziu, lecz w takim miejscu jak to.
















