– Zatrzymaj się – powiedział Cassian, choć tym razem zabrzmiało to z mniejszą pewnością siebie.
Mila zawahała się na moment, słysząc zawołanie Cassiana, ale po chwili ruszyła dalej, zdeterminowana, by go ignorować.
Widząc, jak przystaje, Cassian pomyślał, że ją przestraszył. Nie spodziewał się, że znajdzie w sobie odwagę, by pójść dalej.
Podbiegł, żeby ją zatrzymać. – Czekaj! Nie możesz odejść, do
















