– Zamierzasz tam stać, czy wyjaśnisz, co się dzieje? Kim jest ta kobieta? – głos Sophii przeciął ciszę niczym ostrze, jej wzrok był utkwiony w Luce, czekając na odpowiedź. Pokój wydawał się zbyt mały, zbyt duszny od wciąż unoszącej się obecności Natalie i gęstego zapachu jej drogich perfum.
Luca, minął ją i zatrzymał się blisko okna, nawet nie zadał sobie trudu, by się odwrócić. Jego postawa była
















