logo

beletrystyka

Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości

Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 12
Autor: Aeliana Moreau
12 sty 2026
Nawet Jenny była lepsza od Susan! Czy on był ślepy, czy oszalał? Susan powiedziała: – Gale, masz mnie przeprosić! Zaszczekaj trzy razy! Gale odparła stanowczo: – Nie ma mowy. Mogła przeprosić, ale nie szczekać. Susan natychmiast potrząsnęła ramieniem Shawna i powiedziała: – Spójrz. Ona nie chce... – Gale, daję ci ostatnią szansę na odpowiedź. Podniosła głowę i napotkała jego zwężone spojrzenie. – Nie! Ma! Mowy! Jego oczy natychmiast pociemniały. Buntuje się przeciwko niemu? Co za niegrzeczna dziewczynka! Shawn pochylił się i chwycił ją za podbródek. – Nie proś się o kłopoty. Chcesz nauczyć się szczekać, czy mam wymierzyć ci trzy baty? – Wolę baty. Prychnął zimno i rozkazał: – Dobrze! Przynieść bat! Kamerdyner podał go obiema rękami i westchnął w duchu. Gale uśmiechnęła się gorzko. – Bez względu na wszystko, wciąż jestem z nazwy twoją żoną, Shawnie. Kim jest Susan, że możesz mnie dla niej tak upokarzać? – Ona jest osobą, której tak usilnie szukałem, a także panią Wood w moim przyszłym życiu. Rozumiesz? – powiedział chłodno. – Jak można cię z nią porównywać? Okazało się, że osobą, którą kochał, była Susan. To nieco niespodziewane, ale może jedynie zaakceptować tę rzeczywistość. Gale zamknęła oczy, przestała mówić i w milczeniu czekała na uderzenia bata. Trzy uderzenia. Nieważne jak bardzo boli, ból przeminie. Patrząc na jej bladą, lecz pełną uporu twarz, Shawn mocno zacisnął dłoń na rękojeści bata i uniósł go wysoko, aż na wierzchu dłoni pojawiły się niebieskie żyły. Oczekiwany ból jednak nie nadszedł. Gale otworzyła oczy tylko po to, by zobaczyć odchodzącego Shawna. – Bicie ciebie tylko pobrudziłoby mi ręce. – Rzucił bat i rozkazał: – Kamerdynerze, wykonaj to za mnie! – Tak jest, panie Wood. Susan była bardzo niezadowolona, że Gale nie została ukarana, ale widząc, że wyraz twarzy Shawna był wyjątkowo ponury, nie chciała bardziej naciskać. W końcu była jednak trochę sprytna i potrafiła wyczuć nastrój. – Panie Shawn, czy nie mówił pan, że się ze mną ożeni? Dlaczego Gale jest pańską żoną... – zapytała, udając skrzywdzoną. – Ona jest tylko marionetką. – Hę? Co to znaczy? Shawn był bardzo zniecierpliwiony, ale kiedy pomyślał, że Susan jest kobietą z tamtej nocy, starał się nie stracić panowania nad sobą. – Małżeństwo z Gale jest tylko tymczasowe. Wtedy nie mogłem cię znaleźć i potrzebowałem kogoś, kto zajmie miejsce pani Wood, więc wybrałem ją. Susan pokiwała głową, myśląc sobie: „A więc to tak”. Była śmiertelnie przerażona; myślała, że zostanie zdemaskowana, gdy tylko zastąpi Gale. Zapytała ponownie: – Nadal dotrzymasz obietnicy małżeństwa ze mną, prawda? – Tak. Załatwię wszystko, zanim się z tobą ożenię. – Nie mogę się doczekać tego dnia! Susan mogła znów usiąść i się zrelaksować. Gale spojrzała na gruby bat i powiedziała: – Zróbmy to. – Pani... – Wiem, że ty też będziesz miał kłopoty. Kamerdyner zerknął na schody i upewniwszy się, że Shawn odszedł daleko, uniósł bat i strzelił nim. Trzask! Potężny dźwięk odbił się echem w Temperley Hall. Shawn jadł śniadanie z gracją, nie poruszając nawet brwią. Susan słuchała tego dźwięku, a jej ciało i umysł ogarnął spokój. Gale, póki tu jestem, nie zaznasz ani chwili spokoju! Trzask! Pozostali służący drżeli i zajmowali się swoją pracą. Gale spojrzała na kamerdynera ze zdziwieniem. – Ty... Tymi dwoma uderzeniami kamerdyner trafił w podłogę, nie w nią! Kamerdyner powiedział: – Ciii, nie wydawaj dźwięku, żeby się nie wydało. Jest pani dobrą kobietą i jest pani życzliwa dla nas, służących. Naprawdę nie mogę tego zrobić. – Jeśli Shawn się dowie, to koniec! – Wiem. Dlatego uderzę panią tym ostatnim. Gale zrozumiała, o co mu chodziło, i skinęła głową. Gdyby nie miała na sobie żadnych śladów, byłoby to zbyt fałszywe. Przyjęła uderzenie. Jej plecy zapłonęły bólem, a skóra pękła. Gale spojrzała na kamerdynera z wdzięcznością. Nieważne, jak podły był dla niej świat, odrobina życzliwości zawsze ją ogrzewała. – Panie Wood, kara została wykonana – zameldował kamerdyner, schodząc na dół. Shawn skinął obojętnie głową. Gale stała z boku z lekko zgarbionymi plecami, ponieważ gdyby się wyprostowała, bolałoby bardziej. Na szczęście została uderzona tylko raz. Jeden bat nie powinien wpłynąć na jej zbieranie surowców wtórnych. Susan nagle powiedziała czule: – Panie Shawn, mam jedną sprawę... Chcę poprosić pana o pomoc. – Pytaj. – Wiem, że rodzina Warm przygotowuje znaną firmę brokerską, prawda? Shawn skinął głęboko głową i odpowiedział: – Rodzina Warm jest gotowa wejść do przemysłu rozrywkowego. Susan powiedziała: – Czy mogę więc prosić o pomoc z moim CV? Są naprawdę wybredni. Byłoby o wiele łatwiej, gdybym miała twoją pomoc! – Chcesz wejść do show-biznesu? Susan kiwała głową raz za razem. – Tak, to moje marzenie! A z tobą u boku w przyszłości nikt nie odważy się mnie dręczyć! Shawn zgodził się. – Dobrze. To mogła być jego rekompensata dla niej. Być może Susan wkrótce ujawni swoją inną, łagodniejszą stronę, pozwalając mu odzyskać uczucie, jakie żywił do niej tamtej nocy. Shawn rzucił Gale głębokie spojrzenie i powiedział: – Będziesz kontynuować wykonywanie poleceń w firmie. – Zrozumiałam. Naprawdę pochodzili z różnych światów. Gale ciężko pracowała, zbierając odpady, by zarobić kilka dolarów. Susan od niechcenia wchodziła do przemysłu rozrywkowego... By stać się gwiazdą i zarabiać krocie! Co więcej, był tam Shawn, który zdawał się głęboko ją wspierać! Po wyjściu Shawna Susan schowała swój słodki uśmiech i znów pokazała prawdziwe oblicze. – Odmawiasz szczekania, rozumiem. W porządku. Prędzej czy później zaszczekasz. Sprawię, że klękniesz przede mną i będziesz głośno szczekać. Gale nie kłopotała się nawet, by na nią spojrzeć. Wciąż musiała dojść pieszo do Grupy Warm. Jeśli się spóźni, Shawn znów wpadnie w szał. – Ignorujesz mnie? Gale, stój! – Susan stanęła przed nią i powiedziała: – Radzę ci jak najszybciej rozwieść się z panem Woodem! – To nie ja decyduję o rozwodzie. – Po prostu chcesz być jego żoną i niechętnie odchodzisz. Gale zachichotała lekko i odparła: – Jeśli masz taką możliwość, poproś Shawna, żeby rozwiódł się ze mną teraz. Jaki jest sens przychodzić tutaj i zmuszać mnie? Susan wycedziła przez zaciśnięte zęby: – Ty... wkrótce będziesz mnie błagać! Jej oczy były pełne jadu. Gale nie miała czasu myśleć o tym, co tamta może zrobić. Nie miało znaczenia, czy obrazi Susan. Fatalne w skutkach byłoby obrażenie Shawna. Poza tym nie sądziła, by Susan mogła jej w rzeczywistości cokolwiek zrobić. Gale szła w stronę Grupy Warm, po drodze zbierając puszki i złom. Dzisiejszy zbiór był stosunkowo niewielki, ale i tak sprzedała go za parę dolarów. Właśnie włożyła pieniądze do kieszeni, a gdy się odwróciła, zobaczyła znajomą postać na poboczu drogi, co sprawiło, że poczuła większy wstyd niż na widok Shawna. Gale próbowała uciec. – Gale, śledziłem cię przez całą drogę.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 12 – Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości | Czytaj powieści online na beletrystyka