logo

beletrystyka

Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości

Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 13
Autor: Aeliana Moreau
20 sty 2026
Jej kroki powoli wyhamowały, ale wciąż nie odważyła się odwrócić, by spojrzeć tej osobie w twarz. Sam Carson podszedł do niej od tyłu i powiedział: – Widziałem cię wtedy, ale nie byłem pewien, czy to ty. Jednak to naprawdę ty, Gale. Zbierała śmieci. Co więcej, jej ruchy były wprawne, jakby nie robiła tego po raz pierwszy. Sam zapytał: – Gale... jak upadłaś tak nisko? Co przeszłaś przez te wszystkie lata? Kiedyś była tak jasna, promienna i uprzejma. Była jego wymarzoną dziewczyną. Teraz spowijała ją warstwa zmęczenia i życiowych zawirowań. – Pomyliłeś osoby. – Gale spuściła głowę. – Nie, to ty, rozpoznam cię, nawet jeśli obrócisz się w proch! Zaśmiała się drwiąco i odwróciła gwałtownie. – Tak, jestem Gale, twoja była narzeczona! Ale teraz nie mamy ze sobą nic wspólnego, proszę, idź dalej swoją słoneczną ścieżką, a ja pójdę własną! Kiedyś Sam i Gale mieli kontrakt małżeński. Jednak po wszystkim, co spotkało rodzinę Warm, rodzina Carsonów natychmiast jednostronnie zerwała zaręczyny. Aby uciąć wszelkie więzi między nimi, szybko wysłali Sama za granicę. To był najtrudniejszy okres w życiu Gale. Kursowała między więzieniami, szpitalami i komisariatami policji. Potrzebowała kogoś, kto by jej pomógł. Tą osobą powinien być Sam. Jednak nie mogła dodzwonić się na jego telefon ani go znaleźć. Drzwi domu rodzinnego Sama były szczelnie zamknięte, a ochroniarz ją przeganiał... Wszyscy zamknęli się przed nią. – Nie, Gale, posłuchaj mojego wyjaśnienia. – Sam wyciągnął rękę, by przytrzymać ją za ramiona. – To była decyzja mojego ojca, żeby wysłać mnie za granicę. Kazał mi zdobyć doświadczenie, zanim się z tobą ożenię. Chciał, żebym zbudował udaną karierę, bym mógł zapewnić ci dobre życie. Żeby być najlepszym mężem, jakim mogę być, zgodziłem się wyjechać! – Czy nie mogłeś odebrać telefonu, będąc za granicą? To tak, jakbyś zniknął z powierzchni ziemi. Nie miałeś nawet czasu ze mną porozmawiać? – Sytuacja w tamtym czasie... Gale przerwała mu: – Wystarczy, nie chcę tego więcej słuchać. To wszystko skończone. Już dawno była kompletnie rozczarowana Samem. Gale strąciła jego rękę i odwróciła się, by odejść. – Hej! Krzyknęła: – Nie idź za mną! Ostatnią osobą, którą chcę teraz widzieć, jesteś ty! Sam stał tam oszołomiony, patrząc, jak znika mu z oczu. – Panie Carson, zbliża się czas pańskiego spotkania z panem Woodem – przypomniał asystent stojący obok. – Dobrze. Dowiedz się dla mnie, co Gale przeżyła w ciągu ostatnich dwóch lat. – Tak, panie Carson. Kiedy Gale dotarła spóźniona do Grupy Warm, usłyszała słowa Fiony: – Pani Gale, w końcu się pani pojawiła, pan Wood pani szuka! – Zaraz wchodzę. W biurze prezesa Shawn opierał się leniwie o oparcie krzesła i wpatrywał się w nią. Gale czuła się nieswojo pod jego spojrzeniem. – Czy coś się stało... – Rozbieraj się. Drgnęła i powiedziała: – Czekaj... co? – Chcesz, żebym powtórzył? Czy mam zdjąć to sam? Niepewna, co zamierza zrobić, Gale przygryzła wargę, rozpięła ubranie i powoli zdjęła koszulę. – Odwróć się. Zrobiła to. Na jej miękkich, delikatnych plecach długa blizna wiła się od ramion aż do talii, wyglądając dość przerażająco. Gale zadrżała mimowolnie, a na jej skórze pojawiła się gęsia skórka. – Wybierasz cierpienie? – Shawn podszedł i położył palce na jej ranie, wyczuwając cienkie zgrubienia. – Nie wiesz, co jest dla ciebie dobre? – Człowieka honoru można zabić, ale nie znieważyć. Zaśmiał się szyderczo. – Doprawdy silna wola. Możesz przetrwać tym razem, ale co z następnym? Gale odpowiedziała: – Shawnie, zamiast znęcać się nad moim ciałem, tak naprawdę chcesz podeptać moją samoocenę i dumę... – Zgadza się! Tortury psychiczne to też tortury! Jego opuszki palców zagłębiły się w świeżo zabliźnioną ranę, sprawiając, że Gale wzdrygnęła się z bólu. Shawn ostrzegł: – Nie prowokuj Susan, bo będziesz cierpieć z jej ręki, jak tylko jej się zachce. Słyszałaś mnie?! – Słyszałam. Rozległo się pukanie do drzwi. – Panie Wood, klient, o którego pan pytał, przybył. – Wejść. Chwycił jej ubrania i rzucił nimi w twarz Gale. – Idź tam i ubierz się. Pospieszyła do pokoju wypoczynkowego. Pokój wypoczynkowy był prywatnym miejscem połączonym z biurem. Był bardzo dyskretny i posiadał wszelkie udogodnienia. Gale rozejrzała się i znalazła apteczkę. Była uradowana. Może użyć lekarstwa, nie wydając ani grosza. Na zewnątrz Shawn siedział na sofie ze skrzyżowanymi nogami, patrząc na wchodzącego Sama. Sam powiedział uprzejmie: – Panie Wood, podziwiam pana od dawna. – Siadaj. Grupa Warm posiadała wiele branż, a jedną z nich były kamienie szlachetne, które przynosiły firmie dziesiątki miliardów zysków rocznie. Najlepsze surowce do kamieni szlachetnych w kraju pochodziły od rodziny Warm. Shawn chciał rozszerzyć działalność swojej firmy o biżuterię, aby dostarczać ją bezpośrednio do konsumentów. Firma Carsona posiadała znaną markę jubilerską o nazwie Fantastic Jewels. Sam wyciągnął stos rysunków. – Panie Wood, skoro chce pan wykorzystać własne zasoby do stworzenia marki jubilerskiej, na pewno potrzebuje pan najlepszych projektantów biżuterii. To są najlepiej sprzedające się style Fantastic Jewels każdego roku. Proszę rzucić okiem. Chciał nawiązać współpracę z Shawnem. On tworzyłby projekty i wpływ marki, podczas gdy Shawn zapewniałby zasoby, ruch i surowce. Wszyscy chcieli współpracować z Grupą Wood. Gdy partnerstwo zostanie podpisane i przypieczętowane, ich zyski się podwoją! Sam właśnie wrócił do kraju, by przejąć Grupę Carson, mając nadzieję, że zaimponuje wszystkim i rozpocznie karierę z przytupem, tak aby jego ojciec i rada dyrektorów go uznali. Shawn wziął dokumenty. W biurze było bardzo cicho, słychać było tylko szelest przewracanych kartek. W pokoju wypoczynkowym Gale, która skończyła nakładać lekarstwo, podniosła apteczkę i miała ją odłożyć na miejsce, ale poślizgnęła się i pudełko upadło. Bang! Rzeczy rozsypały się po całym pomieszczeniu. Sam również usłyszał ten głośny trzask. Shawn, wyglądając na obojętnego, nadal oglądał projekty biżuterii. Sam nie mógł powstrzymać się od pytania: – Panie Wood, co to za dźwięk? Odpowiedział spokojnie: – To nic, to tylko mysz. Gale osłupiała na dwie sekundy, po czym szybko przykucnęła i zaczęła sprzątać, wywołując kolejny szelest. – Szczury bywają trochę dzikie. – Sam zakaszlał i powiedział: – Pan Wood może kupić pułapkę na myszy. Shawn uniósł brwi i odparł: – Dobry pomysł. Gale odstawiła apteczkę, trzymając się za walące serce. Po ponad dziesięciu minutach nie słyszała żadnego dźwięku z zewnątrz. Powiedziała do siebie: „Powinno dać się wyjść... Tylko zerknę na sytuację”. Gale podeszła lekko do drzwi, powoli uchyliła je na szparę i wyjrzała. Z tego kąta nie było widać recepcji. Pchnęła drzwi nieco szerzej, wyjrzała do połowy i spojrzała w prawo. Nikogo tam nie było. Spojrzała w lewo... Czarny garnitur ukazał się jej oczom. Gale powoli podniosła głowę i zobaczyła Shawna patrzącego na nią z góry z uśmieszkiem. – Na co się gapisz?

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 13 – Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości | Czytaj powieści online na beletrystyka