To wszystko przypadek! Ona też tego nie chciała!
Shawn prychnął zimno i powiedział:
– Myślisz, że nie przejrzałem cię na wylot?
Gale zaniemówiła.
– Możesz sobie myśleć, co chcesz. Idę spać.
Gdy tylko skończyła, Shawn opuścił głowę i pocałował ją w usta.
Włosy z jego czoła opadły i musnęły jej oczy, drażniąc je.
Tym razem pocałunek Shawna był bardzo delikatny, jak piórko.
Nie tak brutalny jak wcze
