Kamerdyner odparł rzeczowo:
– Cóż, kiedy ten dzień nadejdzie, zobaczymy.
Susan już miała wpaść w szał, gdy drzwi do jadalni się otworzyły.
Wyszedł z nich Shawn.
– Powiedz szpitalowi, żeby mieli oko na Wendy i nie pozwalali Gale się do niej zbliżać! – poinstruował. – Jeśli coś pójdzie nie tak, ukarzę cię osobiście!
– Panie Wood, a to lekarstwo...
– Nie!
Kamerdyner potrząsnął głową z żalem, brakował
