logo

beletrystyka

Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości

Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 6
Autor: Aeliana Moreau
12 sty 2026
Gale obudziła się ze snu. Spojrzała na niego sennie i zapytała: „Co... co się stało...” Nic nie zrobiła. Czy przeszkodziła mu, mówiąc przez sen? A może lunatykowała? Twarz Shawna stawała się coraz bardziej mroczna. Gale zachlipała i powiedziała: „Mówiłam, że nie powinnam tu spać. Przepraszam, już wychodzę”. Szybko schyliła się, podniosła poduszkę i kołdrę, po czym ruszyła do wyjścia. Nie miała jednak pojęcia, że jej włosy były nieco w nieładzie po przebudzeniu, co sprawiało, że wyglądała nader atrakcyjnie. Shawn wciągnął ją w ramiona, zanim zdążyła zrobić więcej niż dwa kroki. „Próbujesz mnie uwieść tym kokieteryjnym wyglądem? Dam ci to, czego chcesz!” „Ja... um...” Shawn pochylił się i pocałował ją głęboko. Gale była przerażona i bezwiednie uchyliła lekko usta. Zakpił. „Och, więc chcesz więcej?” Gale odzyskała zmysły i pospiesznie zwarła wargi. Ścisnął jej brodę tak mocno, że aż sapnęła z bólu, a jej usta otworzyły się, jakby go zapraszała. Jak mogła całować Shawna... Są wrogami! „Nawet gdybyś stanęła przede mną naga, nie chciałbym cię” – Shawn ugryzł ją w wargę tak mocno, że polała się krew. „Gale, jesteś tylko moją zabawką. Brudną!” Krew spłynęła z kącika jej ust i skapnęła na grzbiet jego dłoni. Gale nie miała pojęcia, dlaczego wpadł w taki szał. Mogła tylko stać ze spuszczoną głową, pozbawiona prawa do oporu. Shawn spojrzał na nią głęboko i poczuł irytację. „Wynoś się”. Zanim zdążyła zrobić więcej niż dwa kroki za drzwi, usłyszała głos Shawna: „Nie tak daleko!” Gale spała pod drzwiami sypialni. Nie śmiała zasnąć, bojąc się, że znów sprowokuje Shawna, więc trwała w półśnie aż do świtu. Około ósmej rano Gale usłyszała kroki przy drzwiach i natychmiast wstała, prostując się. Drzwi się otworzyły, a Shawn rzucił jej spojrzenie. „Dzień dobry, Wood... Panie Wood” – przywitała się pospiesznie. Shawn był bardzo zirytowany, widząc, że wygląda na wypoczętą, jakby dobrze przespała noc. On zeszłej nocy nie zmrużył oka! Powiedział chłodno: „Podły człowiek zasługuje na podłe życie. Jesteś godna jedynie spania pod drzwiami”. Gale zapytała nieśmiało: „Więc w przyszłości będę spać tutaj?” „Oczywiście!” Odetchnęła z wielką ulgą. Spanie na zewnątrz jest wygodniejsze niż spanie w łóżku z nim...! Widząc jej zrelaksowany wyraz twarzy, Shawn wpadł w jeszcze większy gniew. „Jedziesz ze mną do firmy. Nie będziesz się lenić w domu!” – rozkazał. „Tak jest”. Po śniadaniu Shawn wsiadł do Rolls-Royce'a i odjechał. Gale poszła do siedziby Grupy Wood pieszo. Było już po dziesiątej rano, kiedy dotarła do biura. Choć wszyscy byli zajęci, panowała dziwna cisza. Gale zapytała cicho: „Fiono, czy mogę w czymś pomóc?” Gdyby Shawn dowiedział się, że jest bezczynna, z pewnością by się wściekł, więc wolała sama znaleźć sobie jakieś zajęcie. W całej firmie tylko Fiona znała jej tożsamość. „Um... Na razie nie wydał żadnych poleceń” – powiedziała Fiona i zerknęła w stronę gabinetu. „Prezes Wood wygląda dzisiaj, jakby nałykał się prochu, zdążył już zbesztać trzech dyrektorów. Chyba nie spał dobrze. Może kupisz kubek czarnej kawy i mu go zaniesiesz?” „Dobrze”. Kupując kawę, Gale mijała aptekę. Ekspedient pakował jakieś tabletki, a z wnętrza dobiegał delikatny zapach leków. Gale stanęła przed ladą: „Dzień dobry, czy mogę prosić o trochę lekarstw”. „Chwileczkę”. Dziesięć minut później Gale wróciła do gabinetu prezesa. Zapukała do drzwi, a ze środka dobiegł drażliwy głos Shawna: „Wejść!” W biurze znajdowało się również dwóch dyrektorów firmy, ze spuszczonymi głowami po ostrej reprymendzie. Na podłodze leżały rozbite filiżanki. Gale przykucnęła i w milczeniu zaczęła zbierać potłuczone kawałki porcelany. „Wyszliście z tym gównianym planem marketingowym po trzech miesiącach?” – Shawn rzucił dokumenty na ziemię. „Daję wam jeszcze pięć dni. Jeśli tego nie skończycie, dobrowolnie złożycie rezygnację!” „Tak... Prezesie Wood”. Shawn oparł się na krześle i oparł głowę na ramieniu. Im więcej o tym myślał, tym bardziej był zdenerwowany. Podniósł rękę i zmiótł wszystko ze stołu. Gale właśnie pozbierała skorupy, gdy nagle ciężka teczka spadła na jej dłoń, rozcinając skórę. „Ah...” Słysząc ten głos, Shawn zamarł, a potem przypomniał sobie, że Gale dopiero co weszła. Wstał, by zobaczyć ją kucającą na ziemi. Gale schowała zranioną dłoń za plecami i powiedziała: „Przyniosłam ci kawę”. Shawn zmarszczył brwi. Gale wyjęła z kieszeni kolejny pakunek i powiedziała: „I... to”. „Co to jest?” Podniósł to, obejrzał i powiedział z obrzydzeniem: „To brzydkie”. Gale wyjaśniła: „To woreczek zapachowy, który zrobiłam. Zawiera kilka ziół ułatwiających sen i kojących nerwy. Powinieneś dobrze spać, jeśli położysz go przy poduszce”. Shawn wrzucił go prosto do kosza na śmieci. „To zbędne”. W jego mniemaniu Gale kpiła z jego bezsenności zeszłej nocy. Zaczynała na niego wpływać. To nie był dobry znak! Gale westchnęła. Ojciec nauczył ją, jak robić te woreczki, i działały naprawdę dobrze. Miała nadzieję, że Shawn będzie mógł się wyspać, dzięki czemu jego humor się poprawi i wszyscy przestaną się martwić. Zebrała się na odwagę i spróbowała ponownie: „Możesz tego spróbować na sen...” „Wyjdź!” Jej życzliwość została zlekceważona. Po wyjściu Gale, Shawn spojrzał na kilka kropel jaskrawoczerwonej krwi na dywanie. Była ranna. Jego wzrok ponownie powędrował do woreczka w koszu na śmieci. Po kilku sekundach Shawn odwrócił się i wykonał telefon. „Dowiedzieliście się, kim była ta kobieta tamtej nocy?” „Nie...” Rozkazał stanowczo: „Pośpieszcie się! Znajdźcie ją za wszelką cenę!” „Tak, panie Wood. Mamy kilka podejrzanych i będziemy kontynuować śledztwo!” Shawn rozłączył się. Musiał znaleźć tę kobietę jak najszybciej. W przeciwnym razie prędzej czy później coś się wydarzy, jeśli będzie trzymał Gale Warm u swego boku! Ona jest lisicą i jest najlepsza w uwodzeniu mężczyzn! Gale trzymała się za dłoń, odeszła w kąt, gdzie nikogo nie było, po czym powoli ją otworzyła. Rana się zasklepiła i już nie krwawiła, ale trzeba ją było oczyścić i opatrzyć lekarstwem; w przeciwnym razie wdałby się stan zapalny. Jednak... nie miała pieniędzy na zakup leków. Jedyne pieniądze, jakie jej zostały, wydała na woreczek, ale Shawn wyrzucił go bez chwili wahania. Musiała znaleźć sposób na zarobienie pieniędzy. Gale postanowiła znaleźć tymczasową pracę w pobliżu, co było lepsze niż bycie darmozjadem w rodzinie Woodów, co tylko drażniło Shawna. Gdyby Shawn jej potrzebował, mogłaby wrócić w każdej chwili. Gale nie traciła czasu, gdy już podjęła decyzję. Zbiegiem okoliczności restauracja naprzeciwko rekrutowała pomywaczy, a wynagrodzenie było naliczane godzinowo. Podeszła do recepcji i zapytała: „Przepraszam, widziałam, że zatrudniacie...” Zanim zdążyła dokończyć, usłyszała za sobą dwa głosy. „Czy to nie sprzątaczka?!!” „Och, czy to nie szanowna pani Wood!”

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 6 – Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości | Czytaj powieści online na beletrystyka