Gale nie miała już ochoty mu się tłumaczyć, więc po prostu odwróciła głowę.
Miał tak przystojną twarz, a jednocześnie tak niewybaczalnie okrutne usta!
– Za mną – rzucił głębokim głosem Shawn.
Niechętnie ruszyła w stronę drzwi głównej sypialni. Gale miała właśnie odchylić kołdrę, gdy poczuła ucisk w talii, a on pchnął ją na ścianę.
Powiedział zachrypniętym głosem:
– Dałem ci dwadzieścia tysięcy dolarów. Musisz wypełnić swoje obowiązki jako moja żona.
– Ty... mówisz poważnie?
– Co, wzięłaś pieniądze i nie chcesz nic robić? Hę?
Gale nerwowo podrapała się po dłoni i powiedziała:
– Shawn, nie dotkniesz mnie.
– Doprawdy? Więc mnie wypróbuj.
Ręka Shawna zaczęła się przesuwać.
– Shawn... Ja... Jestem córką twojego wroga. Naprawdę potrafisz to zrobić?
Gdy tylko padły te słowa, atmosfera natychmiast stała się grobowa.
Gale mogła jedynie go prowokować w zamian za własne bezpieczeństwo!
– Tak, dziękuję za przypomnienie. – Shawn chwycił ją za tył głowy i wycedził przez zęby: – Ale nie myśl sobie!
– Oddam ci to później!
– Jeśli mnie zadowolisz, nie będziesz musiała oddawać.
Oczy Gale rozszerzyły się.
On...
Shawn powiedział:
– Nie masz wyboru. Od dnia, w którym wpadłaś w moje ręce, całkowicie straciłaś prawo wyboru, rozumiesz?
Oczywiście Gale rozumiała, co miał na myśli mówiąc „zadowolisz mnie”.
– Hę? – Shawn uniósł brwi z niezadowoleniem. – Dlaczego jeszcze nie zaczęłaś?
Gale przygryzła dolną wargę.
– Możesz iść do Susan.
– Dlaczego miałbym? – Shawn pochylił się i dotknął czubka jej nosa. – Oczywiście, to zachowane na noc poślubną... a ty zasługujesz na to, by zostać zbrukaną!
Faworyzowana Susan mogła zachować swoją godność, ale ona nie miała takiego prawa!
Shawn zawsze dotrzymywał słowa, więc była skazana na brak ucieczki.
Z determinacją w duchu Gale zamknęła oczy i przygotowała się do walki.
Nagle jej ciało zostało gwałtownie odrzucone...
Shawn powiedział wściekle:
– Jesteś taka łatwa, Gale!
Jej plecy uderzyły mocno o róg łóżka. Bolało bardzo, ale poczuła tylko ulgę.
Świetnie!
Shawn w końcu się nią znudził!
Widząc jej lekko drżące rzęsy i zarumienione policzki, pożądanie Shawna wzrosło.
Nie mógł tak dalej postępować. Jeśli znów z nią zadrze, czuł, że prędzej czy później wpadnie w pułapkę, którą sam zastawił!
W końcu był normalnym mężczyzną!
Siedząc w sportowym samochodzie, Shawn zadzwonił do Williama:
– Czy leki, które mi przysłałeś, mają jakieś skutki uboczne?
– Rzeczywiście, jest pewien drobny...
– Mów!
William odpowiedział:
– Panie Wood, lek zwiększy pański popęd seksualny.
Twarz Shawna pociemniała.
– Dlaczego nie powiedziałeś mi wcześniej?
– To bardzo normalne zjawisko. Panie Wood, jest pan młody i w kwiecie wieku. Sugeruję, aby znalazł pan czas na wizytę w szpitalu na badania. Jakość pańskiego nasienia musiała się już znacznie poprawić – powiedział William.
Shawn rozłączył się bez słowa i gwałtownie wcisnął pedał gazu. Sportowy samochód wydał głośny ryk i wyjechał z Temperley Hall.
W loży VIP w barze Shawn pił ponuro jeden kieliszek za drugim.
Joe ziewnął i powiedział:
– Jesteś już głową rodziny. Jak możesz wciąż wychodzić na drinka tak późno? Nie boisz się, że twoja żona będzie zła?
– Zamknij się.
– Nawet po kłótni i tak skończycie razem w łóżku.
Shawn powiedział chłodno:
– Nie mam z nią żadnej relacji.
Joe rozłożył ręce i stwierdził:
– Nie potrafisz kłamać. Widzę to w twoich oczach. Bracie, na tym świecie miłości nie da się udawać.
Miłość?
Czy on kocha Gale?
Absurd!
– Myślę, że oszalałeś. – Shawn odstawił ciężko szklankę. – Umowa rozwodowa została podpisana. Załatwię formalności, gdy tylko minie czas.
Joe przypomniał uprzejmie:
– Nie jest za późno, żebyś ją teraz podarł.
– Uwierzyłbyś mi, gdybym powiedział, że ją podarłem?
Joe wzruszył ramionami i rzekł:
– Śmiało, upij się. Ja idę tańczyć.
Po tych słowach wmieszał się w tłum na parkiecie i tańczył blisko gorących piękności.
Shawn ze złością szarpnął za krawat. Wolałby zostać tutaj, niż iść do Susan.
Zawsze czuł... że ona różni się od kobiety z tamtej nocy.
Następnego dnia Gale otrzymała telefon ze szpitala.
Rozmówca powiedział:
– Dzwonię ze Szpitala Miejskiego w Sea City. Wyniki twoich ostatnich badań są gotowe. Proszę przyjść je odebrać.
– Dobrze.
Po podaniu nazwiska w dyżurce pielęgniarek, Gale otrzymała wyniki badań.
Otworzyła kopertę i po przeczytaniu raportu kompletnie osłupiała!
Czytała go w kółko, ale wciąż nie mogła uwierzyć własnym oczom...
„Czwarty tydzień ciąży”.
Naprawdę była w ciąży!
Tamtej nocy spędziła z tym nieznajomym mężczyzną tylko jedną noc, więc to dziecko należy do niego!
Nawet nie wie, kim jest ojciec dziecka!
Co powinna teraz zrobić?
Gale wpadła w panikę. Gdyby Shawn się o tym dowiedział... Nie potrafiła sobie wyobrazić, jak bardzo byłby wściekły!
Więc, czy powinna usunąć ciążę?
Aborcja była szkodliwa fizycznie, wymagała pieniędzy i odpoczynku w łóżku.
Gale nie mogła sobie pozwolić na żadne z powyższych.
Co więcej, nie mogła znieść myśli o zrobieniu tego. To życie – jej własne dziecko.
Odejść?
Nie potrafiła ochronić samej siebie. Jak miałaby wychować dziecko?
– Kochanie, dla ciebie jest już za późno... – Gale zmarszczyła brwi z troską i delikatnie zakryła podbrzusze. – Co mamusia powinna zrobić?
Gale była w transie. W jej głowie panował chaos i idąc, wpadła na kilka osób.
– Przepraszam, przepraszam... – przepraszała odrętwiale, spuszczając głowę.
Susan zobaczyła ją z daleka.
– Hej, czy to nie Gale?
Susan poczuła, że coś jest nie tak i podeszła do dyżurki pielęgniarek.
– Ta kobieta o imieniu Gale Warm, czy jest chora?
– Przepraszam, nie możemy ujawniać prywatności pacjenta – odpowiedziała pielęgniarka.
Susan uśmiechnęła się.
– Martwię się o nią, więc proszę o pomoc.
Potajemnie wcisnęła pielęgniarce kilka banknotów.
Pielęgniarka szepnęła:
– W ciąży, czwarty tydzień.
Twarz Susan zmieniła się diametralnie...
Gale była w ciąży i to było dziecko Shawna!
Gdy tylko Gale wyszła ze szpitala, otrzymała telefon od Shawna:
– Gdzie poszłaś? Wracaj!
– Dobrze.
Shawn właśnie wrócił do domu po piciu. Gdy dotarł na miejsce, stracił panowanie nad sobą.
Był jeszcze bardziej zdenerwowany, gdy pomyślał, że upił się z powodu Gale.
Co z dotykaniem jej? A co, jeśli jej nie dotknie?
Zawsze postępuje zgodnie ze swoim nastrojem!
Gale weszła do salonu i poczuła silny zapach alkoholu.
– Więc poszedłeś wczoraj pić?
Shawn gestem palca przywołał ją do siebie.
– Chodź tutaj.
Podeszła posłusznie. Gdy tylko znalazła się przed nim, została nagle wciągnięta w jego ramiona.
– Tak, jestem pijany i jeszcze nie wytrzeźwiałem!
– W takim razie przygotuję ci coś na otrzeźwienie.
Jednak Shawn przytrzymał ją pod sobą.
– Dlaczego miałbym trzeźwieć dla ciebie? Żeby tłumić męską naturę dla ciebie? Myślisz, że jesteś tego warta? Gale, chcę cię teraz i oszczędzę ci wielu bezsennych nocy!
Jego siła była zadziwiająco duża, a Gale stawiała energiczny opór.
Była w ciąży, a stan jej dziecka nie był jeszcze stabilny, więc Shawn nie mógł jej dotknąć!
– Shawn, dlaczego jesteś pijany...
– Bądź grzeczna, a nie będziesz zbytnio cierpieć!
Podczas szamotaniny z jej torebki wypadły wyniki testu ciążowego!
Źrenice Gale rozszerzyły się...
Cholera! Zapomniała go podrzeć!
