Twarz Shawna pociemniała. – Śmiesz odzywać się do mnie w ten sposób?
To, co robił, było dla jej dobra!
Ta zupa zawierała szkodliwe leki!
A Gale traktowała jego dobroć jak zwykłe śmieci!
– Czy kiedykolwiek byłeś dla mnie dobry? – powiedziała Gale. – Sprawiałeś tylko, że cierpiałam upokorzenie na różne sposoby!
Shawn zabrał termos i cisnął nim o ziemię.
Zupa rozlała się wszędzie.
Głośny hałas zaalar
