Jenny wpadła do budynku.
Jej ciotka, Paula, przekazała jej wiadomość o ślubie Shawna!
Chciała przyjść i zobaczyć, kim jest ta lisica.
Musiała podrapać jej twarz, brutalnie wyrwać włosy, zedrzeć z niej ubranie i wyrzucić na ulicę!
Jenny szła szybko w wysokich obcasach i całkowicie zignorowała fakt, że podłoga została niedawno umyta. Poślizgnęła się na mokrej posadzce i prawie upadła.
Jenny wrzasnęła: – Aaa!! Która z was, ślepe suki, chce mnie skrzywdzić!
Pracownicy Wood Group wiedzieli, że Jenny jest niesforna i łatwo ją sprowokować, więc wszyscy uciekli.
Tylko Gale wciąż pracowała bez chwili namysłu.
Jenny rozejrzała się i szybko ją znalazła. – Ty, ta myjąca podłogę, chodź tu!
Gale podniosła głowę i zapytała: – Woła mnie pani?
– Tak! Klękaj i wysusz podłogę!
Gale zmarszczyła brwi.
Stała w miejscu, co jeszcze bardziej rozzłościło Jenny. – Nie rozumiesz mnie? Gdybym właśnie upadła, na pewno bym ci nie darowała!
Gale spojrzała na nią. – Po pierwsze, musi pani mówić ludzkim głosem, żebym mogła zrozumieć.
– Ty!
– Poza tym, stoi tu znak z napisem „Uwaga, śliska podłoga”.
Gale powiedziała: – Nie umie pani czytać?
Jenny nie spodziewała się, że zwykła sprzątaczka odważy się jej postawić!
– Ty faktycznie mnie oskarżasz? Wierz lub nie, ale zwolnię cię natychmiast!
Gale odpowiedziała pytaniem: – Pani? Mnie zwolnić? Kim pani jest?
Jenny odpowiedziała dumnie: – Jestem narzeczoną Shawna Wooda, Jenny Timothy!
„Cóż, ja jestem żoną Shawna Wooda.”
Jednak Gale powiedziała to tylko w duchu.
Jenny wyraźnie próbowała nad nią górować.
Gdyby Gale ujawniła teraz swoją tożsamość, Jenny z pewnością rozszarpałaby ją na strzępy.
Nie mogła pozwolić sobie na obrażenie tej kobiety.
– Hej! – ryknęła Jenny. – Sprzątaczko, teraz wiesz, kim jestem!
– Och, jeśli dobrze pamiętam, prezes Wood ogłosił dziś rano wiadomość o ślubie, a panna młoda nie wygląda na panią. – Gale uśmiechnęła się lekko i dodała: – Więc teraz jest pani nikim.
To uderzyło w czuły punkt Jenny.
– Te wiadomości to fałsz. Shawn nie mógłby ożenić się z nikim innym! Nasze małżeństwo zostało zaaranżowane przez pana Wooda przed jego śmiercią!
Rozumiem.
Nic dziwnego, że Jenny była tak pewna siebie.
Gale nagle poklepała ją po ramieniu i pocieszyła: – Mam nadzieję, że jak najszybciej odzyska pani swoją pozycję. Pokładam w pani wielkie nadzieje.
W końcu Gale w ogóle nie chciała tej roli.
Jeśli Jenny mogłaby zająć to miejsce, byłaby po prostu zachwycona.
– Co? – Jenny była zdezorientowana jej reakcją i spojrzała na nią dziwnie. – Popierasz mnie?
– Jestem niezwykle, bardzo za...
Zanim Gale zdążyła dokończyć słowa, Jenny radośnie pomachała ręką w stronę za jej plecami.
– Shawn!
Shawn pojawił się znikąd.
Gale zamarła i powoli odwróciła głowę.
Czuła się trochę winna, ale przede wszystkim czuła strach.
Shawn musiał ją słyszeć. Bała się tego, co może nadejść...
Shawn podszedł do nich ze szlachetną aurą, której nie można było zignorować, a jego twarz była wyjątkowo ponura.
– Shawn, ta sprzątaczka prawie spowodowała mój upadek i pyskowała mi. Musisz pomóc mi dać jej nauczkę!
Gale spuściła wzrok i nerwowo przygryzła dolną wargę.
– Co chcesz, żebym jej zrobił?
– Niech klęknie i wytrze moje buty oraz wodę z podłogi.
Shawn spojrzał na Gale przenikliwie.
– Słyszałaś?
– Słyszysz go? Pospiesz się! – Jenny udawała groźną, zasłaniając się Shawnem.
Przed Shawnem nie miała prawa odmówić.
Gale odpowiedziała: – Dobrze.
Przyniosła czystą szmatkę, uklękła na ziemi i ostrożnie wytarła buty Jenny. Marmurowe płytki podłogowe odbijały jej zawstydzoną postać.
Jenny uśmiechnęła się z satysfakcją.
Patrząc na zgarbione plecy Gale, Shawn prychnął chłodno, pełen gniewu w sercu.
Więc umarłaby, żeby być panią Wood! Czy to aż tak źle wyjść za niego?
Nawet jeśli czuła się skrzywdzona, mogła tylko cierpieć!
Shawn przeszedł obok niej, a jego skórzany but celowo nadepnął na jej szmatkę, miażdżąc jej opuszki palców.
Gale trzymała tam rękę, pozwalając mu po niej deptać, mając nadzieję, że to go uspokoi.
– Shawn, czy ty naprawdę się ożeniłeś? – Jenny biegła za nim jak pies. – Obiecałeś wujkowi Woodowi, że ożenisz się ze mną...
To Paula nakłoniła jego ojca do zaaranżowania dla niego tego małżeństwa, ponieważ Paula i Jenny miały dobre relacje.
Zeszłej nocy... Paula faktycznie zaplanowała, że Jenny wejdzie do jego łóżka, ale to się nie udało!
Shawn nie żywił do niej żadnych uczuć.
Shawn był zbyt leniwy, by zwracać na nią uwagę. – Tak, obiecałem ojcu. Możesz iść do niego ze swoimi skargami.
Jenny zabrakło słów.
Próbował się jej pozbyć!
– Poza tym nie masz kwalifikacji, by wytykać palcami moich pracowników.
Jenny tupnęła nogami ze złości. W sercu Shawna nie była nawet tak dobra jak ta sprzątaczka przed chwilą!
Winda dla prezesa zamknęła się, odcinając Jenny od niego.
...
Po godzinach pracy padał ulewny deszcz, co zwiększyło nakład pracy Gale.
Kiedy skończyła sprzątać, była tak zmęczona, że nie mogła wyprostować pleców.
Shawn zachowywał się bardzo wystawnie, Fiona trzymała nad nim parasol, a kierowca otwierał mu drzwi.
On i ona nie byli z tego samego świata.
Zerknął na Gale i szepnął coś do Fiony.
Fiona podeszła, kaszlnęła i powiedziała: – Pani Gale, pan Wood... prosił, żeby wróciła pani do domu pieszo.
To było pół godziny jazdy do domu. Deszcz padał tak mocno, a Gale nie miała ze sobą parasola. Jeśli po prostu wróci pieszo... przeziębi się i dostanie gorączki.
– Dobrze. – Skinęła głową.
W obliczu obojętności Gale, Fiona nie mogła powstrzymać się od słów: – Właściwie myślę, pani Gale, że może pani okazać słabość w odpowiedni sposób i błagać prezesa Wooda o litość.
Ona tylko się uśmiechnęła.
Ślepe okazywanie słabości nie zyskałoby współczucia Shawna. On po prostu chciał widzieć ją tak nieszczęśliwą, jak to tylko możliwe.
Gale założyła płócienną torbę na głowę i wybiegła na deszcz.
Temperley Hall.
Shawn stał na balkonie, patrząc na Gale w strugach ulewnego deszczu.
Jej ubrania były mokre i podkreślały krzywizny jej pięknej figury. Były wykwintne i delikatne, a bielizna pod spodem była ledwo widoczna.
Jego wzrok pociemniał. Ta kobieta zrobiła to celowo!
Im dłużej patrzył, tym bardziej był zły. Shawn chwycił płaszcz i zszedł na dół.
Gdy tylko Gale wbiegła pod okap, Paula właśnie stamtąd wychodziła i zderzyły się czołowo.
– Hej, prawie mnie zraniłaś! – Paula spojrzała na nią wrogo i wrzasnęła: – Nowa! Jaka porywcza!
– Przepraszam.
Przepraszając, Gale miała już odejść, ale Paula zatrzymała ją i zmierzyła wzrokiem od stóp do głów.
– Gospodyni, dlaczego znalazłaś taką młodą i piękną latawicę, żeby została w Temperley Hall? Czy może... Shawn cię o to poprosił?
Gospodyni przypomniała: – Pani Paulo, to jest pani Wood, pani na Temperley Hall.
Wyraz twarzy Pauli zmienił się natychmiast. – To ty? Więc to ty pokrzyżowałaś moje plany tamtej nocy!
Starała się jak mogła, by zaplanować wejście Jenny do jego łóżka, ale wszystkie jej plany zdawały się utorować drogę kobiecie stojącej przed nią!
Gale wyglądała na zdziwioną i zapytała: – Pokrzyżowałam pani plany?
