„Bardzo dobrze”. Shawn wstał i podszedł do niej. „Chodź za mną”.
Gale była pod jego kontrolą.
Do tego stopnia… że nie miała nawet szansy pożegnać się z Summer.
Shawn prychnął chłodno. „Zabiorę cię dziś wieczorem, żeby to kupić. Wychodzimy!”
Przypomniał sobie, że Gale nie różniła się zbytnio od tej z ich pierwszego spotkania.
Nigdy nie wpadała w szał, nigdy nie popadała w rozpacz, lecz była niczym
