logo

beletrystyka

Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości

Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 15
Autor: Aeliana Moreau
22 sty 2026
Gale wybiegła z firmy i zatrzymała taksówkę. Wyjęła wszystkie pieniądze i wcisnęła je w dłonie kierowcy. – Tylko tyle mam. Proszę, zawieź mnie do więzienia... Kierowca zobaczył, jak bardzo była zdesperowana, i zgodził się. Kiedy Gale dotarła na miejsce, Peter leżał na noszach. Na ramionach i udach widoczne były ślady poparzeń. Krzyczał z bólu, mając na wpół otwarte oczy. Gale podbiegła i krzyknęła: – Tato! Tato, spójrz na mnie, to ja, Gale... Co się stało? Jak to możliwe, że tata jest tak ciężko ranny? Strażnik więzienny odpowiedział: – Sam to sobie zrobił, to nie nasza sprawa. – A co z waszym monitoringiem? Chcę zobaczyć całe zajście! – Nie każdy może przeglądać tutejsze nagrania... Gale wycedziła przez zaciśnięte zęby: – Wy... wy oszukujecie ludzi! Peter krzyczał nieprzytomnie: – Gale, boli, boli... Pomocy, drapać... Jego ręka chciała podrapać oparzony pęcherz, ale Gale chwyciła go za dłoń. – Tato, wytrzymaj. Zabiorę cię teraz do szpitala! – Nie, on jest więźniem w areszcie. Potrzebuje zgody, jeśli chce wyjść. – Chcecie patrzeć, jak mój tata umiera?! Strażnik odpowiedział: – Właściwie możesz winić tylko siebie za to, że obraziłaś innych. Odkąd twój ojciec tu trafił, nie miał lekko. Jedno imię przemknęło przez myśl Gale: Shawn! To on! Czy nie wystarczyło, że torturował ją?! Nawet Peterowi, który odbywał karę, nie oszczędzono cierpienia! – Idę do Shawna... – Gale otarła łzy i już miała wstać. Gdy tylko się podniosła, do środka weszła triumfująca Susan. Uśmiechnęła się sarkastycznie i powiedziała: – Gale, nie marnuj sił. Shawn tak bardzo cię nienawidzi, że chce po prostu widzieć cię w jak największej nędzy! – To byłaś ty? Susan odpowiedziała: – Nudziłam się, więc przyszłam odwiedzić twojego tatę. Kto by pomyślał, że przewróci czajnik i się poparzy. – Niemożliwe! Ty to zrobiłaś! Susan wzruszyła ramionami z dumą i powiedziała: – Masz jakieś dowody? Gale zacisnęła pięści i wpatrywała się w Susan; jej oczy niemal płonęły. Susan prowokacyjnie powiedziała: – Naprawdę chcesz mnie uderzyć. Dawaj. Gdyby pan Wood cię ostatnio nie powstrzymał, spoliczkowałabyś mnie. Nie ma go tu dzisiaj, więc możesz bić tak mocno, jak chcesz. Wiedziała, że Gale nie odważy się jej dotknąć, i celowo ją prowokowała! – Najlepiej by było, gdybyś też wylała na mnie wrzątek i kazała mi za to zapłacić. Gale, no dalej, nie stój tak! Dumna i nikczemna twarz Susan nie przestawała drwić z Gale. Gale wzięła głęboki oddech i powiedziała: – Powinnaś była zaatakować mnie. To nie mój tata cię obraził. To byłam ja. Susan podeszła do niej i rzekła: – Myślisz, że byłabym w stanie sama przyjść do więzienia i to zrobić? Czy nie jest jasne, że ktoś mi pomógł? – Więc... Susan powiedziała: – Zgadza się. Prezes Wood polecił mi to zrobić. Tak czy inaczej, jesteś wyrzutkiem. Twój ojciec powinien był umrzeć dawno temu! Prezes Wood trzyma go przy życiu tylko po to, by od czasu do czasu wyładować na nim gniew! Gale poczuła krew w ustach, a w gardle metaliczny posmak. To faktycznie była sprawka Shawna... Jest taki okrutny! – Dlaczego, dlaczego?! – Jej oczy zaczerwieniły się, a ona przygryzła dolną wargę. – Co muszę zrobić, żeby wysłać tatę do szpitala na leczenie? – Czy nie wolałabyś dostać trzech batów, niż nauczyć się szczekać trzy razy? Gale zrozumiała. W tym momencie zachowanie godności przy jednoczesnym ignorowaniu bliskich było bezcelowe. Susan uniosła podbródek arogancko i powiedziała: – Zaczynajmy, albo... zmienię zdanie. Chociaż Peter był ranny, jego umysł wciąż był w miarę jasny. Próbował ją powstrzymać: – Nie, Gale, nie... to nie boli... Gale gwałtownie powstrzymała łzy. Spuściła głowę z pokorą i zrobiła to, czego chciała Susan. Głos odbił się echem w małej przestrzeni. Każde szczeknięcie było jak nóż tnący jej ciało! Susan skinęła głową i powiedziała: – Nieźle. Pamiętaj, Gale, traktuj mnie z szacunkiem w przyszłości. Przyszłą panią Wood jestem ja! Zapytała beznamiętnie: – Czy możesz zabrać tatę do szpitala? – Po prostu każę lekarzowi go obejrzeć i przepisać mu jakieś leki. Czy w ogóle warto wydawać pieniądze na wysyłanie go do szpitala? Poza tym, czy jesteś bogata? Widząc bolesny wygląd Gale, serce Susan znów napełniło się radością! Kiedy dowiedziała się, że Gale faktycznie spała z prezesem Woodem i niemal poprawiła swój status życiowy, Susan była niesamowicie zazdrosna. Na szczęście jej ojciec był sprytny i popchnął ją, by zastąpiła Gale, dzięki czemu mogła zdobyć chwałę i bogactwo. Korzystając więc z chwili, Susan musiała walczyć ostro o utrzymanie pozycji, by Gale nie miała okazji dotrzeć tam pierwsza! Skoro pan Wood wydawał się tak bardzo ją faworyzować, nawet jeśli usłyszy o tym, co się stało dzisiaj, nie będzie jej winił! Susan celowo uderzyła Gale mocno ramieniem i odeszła na wysokich obcasach. Gale powoli przykucnęła i zawołała: – Tato. – Gale, moja cierpiąca... córko... – To nie cierpienie, tato. – Trzymała mocno rękę Petera, powstrzymując łzy, które miały spaść z jej oczu. – Dopóki ty i mama tu jesteście, będę miała motywację do życia! ... Kiedy wyszła z więzienia, było już ciemno. Więzienie znajdowało się bardzo daleko od Temperley Hall i Gale szła do domu przez dwie godziny. Gdy tylko weszła do salonu, ostre oczy Shawna spoczęły na niej. Wzdrygnęła się, ale w środku czuła odrętwienie. Był diabłem w każdym calu, wciągającym ją do piekła; życie było jak sama śmierć! – Gdzie byłaś? – zapytał Shawn głębokim głosem. Gale wiedziała, że powinna być teraz bardziej posłuszna i uległa, co było najlepszą strategią. Czuła się jednak naprawdę źle, więc odpowiedziała z drwiną: – Gdzie byłam? Czy ty nie wiesz najlepiej? Shawn zmarszczył głęboko brwi. – Myślisz, że jesteś warta tego, bym wysyłał kogoś, by śledził cię 24 godziny na dobę? Gale powiedziała z kamienną twarzą: – Nie zrobię tego jutro. Jestem bardzo zmęczona. Czy mogę odpocząć? – Czy zdajesz sobie sprawę, jak do mnie teraz mówisz? W jednej chwili jej łzy i żale stały się nie do zniesienia; chciała przekląć Shawna! Dlaczego ranił ją tak dotkliwie i jednocześnie chciał, by była pełna szacunku?! Nie potrafiła. Chwilowe oczyszczenie przyciągnie tylko bardziej przerażającą karę Shawna. Gale nagle tak bardzo pozazdrościła Susan. Dlaczego ona dostała przychylność i głęboką miłość Shawna? Próba przeżycia była dla niej tak trudna! – Gale, mówiłem ci, żebyś nigdy mnie nie okłamywała. – Shawn podniósł rękę i rzucił w nią zestawem zdjęć. – Wciąż jesteś mi nieposłuszna! Zdjęcia opadły na ziemię. Były to fotografie przedstawiające ją stojącą u wrót złomowiska i wpadającą na Sama. Najbardziej rzucającym się w oczy zdjęciem była dłoń Sama trzymająca jej ramię. Zdjęcie było nieco pogniecione i widać było, że przez długi czas było zgniatane i mocno ściskane. – Wyjaśniłam dziś naszą relację z nim. – Gale starała się jak mogła, by opanować emocje. – Niczego nie ukrywałam. – Przed dzisiejszym dniem ewidentnie się spotkaliście! – To stało się przez przypadek. Shawn zapytał chłodno: – Więc dlaczego mi nie powiedziałaś? – Zapomniałam. Poza tym nie ma o czym wspominać. Jeszcze bardziej bała się, że Shawn dowie się, iż zbierała złom. W przeciwnym razie jej jedyne źródło dochodu przepadłoby. Nagle wstał, zaciągnął ją do łazienki i mocno popchnął w kąt. Zaraz potem Shawn zdjął słuchawkę prysznicową, odkręcił zimną wodę i skierował strumień na Gale!

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Powiązane Powieści

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Rozdział 15 – Skomplikowane małżeństwo: Sekretne miłości | Czytaj powieści online na beletrystyka