„Nie mam już nic do stracenia. Czego miałabym się bać?” – zapytała Adeline.
Spojrzenie Griffina wbijało się w nią, mroczne i nieustępliwe, ale Adeline nie drgnęła. Po raz pierwszy napotkała jego wzrok bez wahania, a jej bunt był ostry jak brzytwa.
I po raz pierwszy on to zobaczył – nienawiść. Pomyślał: „Ona naprawdę mnie nienawidzi?”
Adeline, którą pamiętał, zawsze była posłuszna, łagodna, całkowi
















