Słysząc słowa Arthura, Hattie poczuła taką furię, że aż zaczęła drżeć.
Jako biologiczni rodzice zawiedli w opiece nad Adeline, tracąc ją w chwili narodzin. To było ich zaniedbanie obowiązków. Adoptowali nawet inną córkę, by ukoić ból po stracie własnego dziecka.
A co z Adeline? Trafiła do sierocińca, gdzie musiała znosić niewyobrażalne trudy, by przetrwać do piętnastego roku życia.
W końcu wrócił
















