Ostrzeżenia echem odbijały się w umyśle Adeline, a jej klatka piersiowa unosiła się i opadała gwałtownie z gniewu. Luźne kosmyki włosów drżały na jej czole, ledwie nadążając za burzą, która w niej szalała.
Skrzyżowała spojrzenie z Griffinem, a jej wzrok był ostry jak brzytwa. "Czy to byłeś ty?"
Griffin lekko odchylił się do tyłu, a jego palce spoczywały swobodnie splecione na udach. Jego wyraz twa
















