Oczy Adeliny były przekrwione, a jej mordercze zamiary wobec Artura nie były tylko pustymi słowami.
W tej sekundzie Artura całkowicie sparaliżował strach. Przez głowę przemknęło mu mrożące krew w żyłach wspomnienie — ostatni raz, gdy Adelina próbowała go zabić, jej niezachwiana determinacja. Tym razem jednak jej chęć mordu była jeszcze silniejsza, tak intensywna, że aż dreszcze przeszły mu po plec
















