Cassian wszedł do sali szpitalnej i skierował się prosto do Adeline. Delikatnie odebrał jej czerwone róże i od niechcenia położył je na stoliku obok łóżka.
„Musisz być głodna. Babcia sama to przygotowała – spróbuj”. Postawił termiczny pojemnik na jedzenie na stole jadalnym.
Silas, który został całkowicie zignorowany, poczuł narastającą irytację.
Zmierzył Cassiana wzrokiem od stóp do głów, w głębi
















