Twarz Griffina pociemniała jeszcze bardziej. Wziął głęboki oddech, próbując opanować emocje, ale w jego głosie pobrzmiewało już wyraźne drżenie.
— Adeline zaginęła, a ty wciąż myślisz tylko o interesach z panem Montgomerym? Gdybyś poświęcił jej choć ułamek tej troski, którą otaczasz Islę, czy doprowadziłoby ją to do takiej rozpaczy?
Zacisnął zęby, a jego głos wypełnił tłumiony gniew. — Tato, kto w
















