Arlo rozszerzył oczy, jakby właśnie usłyszał najbardziej niedorzeczny żart na świecie.
Na pierwszy rzut oka Dominic wydawał się człowiekiem obdarzonym zarówno urodą, jak i charyzmą, ale okazało się, że jest nikim innym jak głupcem o spaczonej logice.
Nawet nie zadając sobie trudu, by zrozumieć, co się stało, od razu nakazał Adeline przeprosić. „Za kogo on się uważa?” Arlo nigdy nie spotkał mężczyz
















