Perspektywa Sylvie
Jechaliśmy dłuższą chwilę, zanim wjechaliśmy do ludzkiego miasta. Byłam zdumiona ilością ludzi, którzy włóczyli się po ulicach i zajmowali swoimi sprawami. Nikt nie był zdziwiony na widok drugiego człowieka, w przeciwieństwie do stad, gdzie każdy wtykał nos w nieswoje sprawy.
Minęło trochę czasu, zanim dotarłyśmy na miejsce, i zachwyciłam się, widząc tę ogromną przestrzeń
















