Z punktu widzenia Mirabelli
Weszłam do pokoju, który dzieliłam z Balthazarem, jak w transie. Balthazar był przy mnie, gdy tylko otworzyłam drzwi.
„O co chodziło, Miro? Dlaczego cierpiała?” – zapytał z ciekawością, a ja znów wybuchnęłam płaczem. Nie mogłam wyrzucić z głowy obrazu jej zmasakrowanego ciała i czułam, że zawiodłam jako matka.
„Zawiodłam jako matka, Balth. Valerion przyniósł mi
















