POV Sylvie
Następnego ranka obudziłam się z dziwnym uczuciem przepełniającym całe moje ciało. Moje zmysły były tak wyostrzone, że słyszałam nawet najcichsze dźwięki dochodzące z lasu za domem, jak chociażby szmery owadów w zaroślach.
„Też to czujesz, Kallio?” – zapytałam, a ona wydała z siebie dźwięk przypominający jęk. „Czy możesz następnym razem spróbować nie krzyczeć, proszę?” – zajęczała
















