Z punktu widzenia Valeriona
Obudziłem się z ramionami owiniętymi wokół mojego tułowia i małymi nogami splątanymi z moimi. Chwilę zajęło mi zorientowanie się, że nie jestem we własnym łóżku, a wspomnienia z ubiegłej nocy uderzyły we mnie z pełną siłą.
Poczułem do siebie wstręt i spróbowałem wyplątać się z uścisku Zelene, ale ona wtuliła się głębiej w moją szyję, a ja uświadomiłem sobie, że ni
















