Perspektywa Sylvie
Następnego ranka obudziłam się późno i w panice zbiegłam na dół, gdzie zastałam Mirabellę i Balthazara siedzących przytulnie na salonowej kanapie. Oboje podnieśli wzrok, gdy wpadłam do pokoju, ciężko dysząc.
— Wow, wow, spokojnie Sylvie. Skąd ten pośpiech? — Mirabella zaśmiała się, gdy tylko mnie zobaczyła. Zatrzymałam się, by złapać oddech, podczas gdy oni oboje śmiali si
















