Perspektywa Sylvie
— Będę twoją Luną i wezmę na siebie odpowiedzialność za uratowanie nas wszystkich — powiedziałam nagle, a jego klatka piersiowa zawibrowała od pomruku satysfakcji. — Obiecuję, że będę dla ciebie lepszym mężczyzną, kochanie. Dla nas — szepnął, po czym złożył pocałunek na moim czole.
Nagle odskoczyłam od niego, gdy coś sobie uświadomiłam. Spojrzał na mnie oszołomiony i zdezorient
















