POV Valeriona
Trzy dni! Minęły trzy dni od tego incydentu, a ona wciąż pozostawała odrętwiała. Prawie nic nie jadła, niemal nie spała i z nikim nie rozmawiała, co, szczerze mówiąc, napawało mnie przerażeniem.
To była moja wina. Pozwoliłem jej zbliżyć się do tego odszczepieńca. Gdybym postawił na swoim i powiedział jej, że nie może wejść ze mną do lochu, nie byłaby świadkiem tego, co się stał
















