Perspektywa Valeriona
Ruszyłem na poszukiwania Zelene natychmiast po tym, jak zostawiłem Sylvie. Oślepiła mnie wściekłość na jej zuchwalstwo. Wyraźnie kazałem jej trzymać się z daleka od Sylvie, a ona miała czelność wrócić i nagadać jej jakichś bzdur?
Dostrzegłem ją w grupie ludzi i podszedłem. Chwyciłem ją za ramię i odciągnąłem od reszty w stronę nieco opustoszałego kąta domu watahy.
— C
















