Punkt widzenia Sylvie
Obudziłam się przed Valerionem i przyjrzałam się rysom jego twarzy. Wyglądał tak spokojnie i przystojnie. Jego włosy zaczynały opadać mu na twarz; prawdopodobnie potrzebował strzyżenia, choć nie miałabym nic przeciwko, gdyby pozwolił im urosnąć.
Powstrzymałam chęć, by przejechać palcami po jego policzkach, ponieważ nie chciałam go obudzić. Delikatnie wysunęłam się z jeg
















