Perspektywa Valeriona
Zniknęła mi z oczu, zanim zdążyłem odprawić Zelene. Próbowałem jej szukać, gdy przede mną wyrosła kolejna postać. Zamknąłem oczy i posłałem cichą modlitwę do Księżycowej Bogini, by dała mi siłę i bym dzisiaj nikomu nie skręcił karku.
Otworzyłem oczy i zobaczyłem przed sobą wyszczerzonego Korvana. Musi być miło mieć za Partnerkę kogoś, kogo zawsze się pragnęło.
Zauważył,
















