PRESTON.
Obudziłem się z Aubrey wtuloną w moje ramiona. Nawet nie dotarliśmy do łóżka.
I choć spaliśmy zaledwie godzinę czy dwie, był to dla mnie najlepszy sen w życiu.
Obudziliśmy się w środku nocy i jeszcze raz doprowadziłem moją seksowną nimfę do rozkoszy. Potem, gdy znów zasnęła, musiałem sam się zadowolić.
Strasznie chciałem ją przelecieć, ale resztkami woli powstrzymywałem się od tego. Satys
















