PRESTON.
Szedłem za Treyem, nie zwracając uwagi na to, którędy mnie prowadzi. Podążałem za nim automatycznie, podczas gdy moje myśli wciąż krążyły wokół Aubrey.
Miałem tak wiele wyrzutów sumienia, ale żaden z nich nie miał teraz znaczenia.
Cierpiałem, ale to było nic w porównaniu z bólem, jaki musiała teraz czuć Aubrey. Może powinienem po prostu pozwolić jej odejść. Może z Lawsonem byłoby jej lepi
















