LYRA.
Zostałam na miejscu, gdy tylko samochód całkowicie się zatrzymał. Wciąż zbierałam w sobie odwagę, by stawić czoła Rowanowi. Miałam nadzieję, że nie domyślił się, iż to mój telefon.
To było jak pragnienie niemożliwego.
Ale kto u licha go znalazł? Czy chodzili i obwąchiwali krzaki?
Możliwe. Nie miałam pojęcia, jak przeprowadzają kontrole bezpieczeństwa, ale wiedziałam, że każdy Alfa traktu
















